Zuzia i Julia mają 3 lata i są bliźniaczkami. Julia urodziła sie jako dziecko zdrowe, Zuzia natomiast z wadą bioder i obustronnym niedorozwojem kości udowej. Gdy miały 5 miesięcy pojawiły się ataki lecz lekarz stwierdził, że to kolki. Jak miały 13 miesięcy to po tomografii stwierdzono opóźnienie psychoruchowe, podejrzenie toksoplazmozy wrodzonej i padaczkę objawową. W sierpniu 2007r. trafiły do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. Po konsultacji lekarskiej stwierdzono stwardnienie guzowate. Dziewczynki nie rozwijają sie prawidłowo jak na swój wiek. Lekarze z Centrum Zdrowia Dziecka mówią, że dzieci są w tym momencie na poziome dziecka 8-10 miesięcznego. Zuzia nie chodzi, nie siedzi, nie je sama. Julka pół roku temu zaczęła raczkować, próbuje stawać na nogi i chodzić. Dzieci są pod opieką neurologa, kardiologa, ortopedy, okulisty i laryngologa, ale ci wszyscy lekarze znajdują się w Zielonej Górze jest to 64km od naszego miasta. Jeden taki wyjazd kosztuje około 50zł. Jak wiadomo do niektórych specjalistów na kasę chorych jest ciężko się dostać więc trzeba jeździć prywatnie, a to jest dodatkowy koszt. Raz w tygodniu jeździmy na rehabilitację do Zielonej Góry. Dojeżdżamy własnym transportem i na własny koszt. Dziewczynki obecnie są na lekach przeciw padaczce (sabril i depakine) i ataki ustały. Dodatkowo co pół roku wyjeżdżają do Centrum Zdrowia Dziecka na wizyty i badania kontrolne. Jest to 560 km w jedną stronę i taki wyjazd za samą benzynę wynosi ok. 500zł. Z Zuzią jeździmy do ortopedy w Poznaniu i na wizyty prywatne. Lekarz uprzedził o operacji na jej biodra i nóżki. Ale jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić kiedy taka operacja się odbędzie, ponieważ nie rozwija się prawidłowo jak na swój wiek. W kwietniu 2008r. miały robiony rezonans magnetyczny i jego wyniki potwierdziły, że choroba postępuje oraz powstają nowe zmiany guzowe. U Zuzi jednak pojawił się większy guzek i podejrzenie wodogłowia, Julka ma guzy w obu komorach serca. Jedynym żywicielem rodziny jest ojciec dzieci, matka przebywa na urlopie wychowawczym i na dwoje dzieci dostaje 400zł i rodzinnę. Na utrzymaniu mają jeszcze jedną starszą córkę, która jest alergikiem.
Jeśli chcesz zobaczyć zdjęcia dziewczynek to odwiedź naszą galerię.

